Pomysł na bloga?

Skąd pomysł na bloga? Mało to blogów tzw. “bibliotecznych”? Czy potrzebny jest kolejny? Tego nie wiem, ale stwierdziłem, że czasem chciałBym napisać mój punkt widzenia i nie do końca mam gdzie. Wysłać jako artykuł do EBIBu czy Bibliotekarza? Nie wiem czy przystoi. Opublikować na stronie firmowej? Jakoś tak trochę głupio, bo to nie ta forma. Wrzucić na facebook’a? Tam raczej miejsce dla krótkiej formy i linku, np. do wpisu na blogu 🙂

Takie to rozterki człowieka, który na rzeczywistość biblioteczną pewnie ma specyficzne spojrzenie. Rodzice wszak bibliotekarze, nietuzinkowi w dodatku i sporo życia bibliotekom poświęcili. Książek zawsze w domu było (i jest) pełno. Biblioteka miło się kojarzy z wizyt u taty w pracy (biblioteka British Council), kiedy zasiadałem przy ladzie w wypożyczalni i trzaskałem datownikiem termin zwrotu dla wypożyczanych książek. Życie tak się dziwnie potoczyło, że chciał nie chciał, jestem prezesem w firmie reprezentującej w Polsce jednego z największych światowych dostawców rozwiązań informatycznych dla bibliotek. Minęło już 10 lat (sic!) jak tym prezesem jestem, z tego 6 lat faktycznie merytorycznie zaangażowany w to co się w firmie i bibliotekach dzieje.

Co więc takiego specyficznego w moim widzeniu bibliotek? Otóż oglądam tę rzeczywistość z mojej prezesowskiej perspektywy, mając okazję dość często spotykać się w gronie Ex Libris’owców z całego świata i mam tu na myśli zarówno pracowników firmy jak i klientów, tworzy mi to więc w głowie pewien mętlik wynikający z porównywania, dużych dysonansów, prowadzących do konkluzji o braku możliwości porównywania. I jest to taka karuzela, mętlik w głowie, nie zawsze łatwy to ujarzmienia. Może zatem, jak czasem coś napiszę, to mętlik bardziej się uporządkuje? Zobaczymy. Wygląda na to, że właśnie zacząłem.

Wykorzystałem zdjęcie King Cloud autorstwa akakumo (lic. CC BY SA)

About the author

Absolwent Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. Poprzez tradycje rodzinne od zawsze użytkownik książek i bibliotek. Żonaty, pięcioro dzieci: Tosia, Marianna, Franek, Helena i Felek. Wielbiciel celebrowania życia rodzinnego oraz aktywnego uprawiania sportu: hokej, triathlon, narty, rower, windsurfing i wiele innych. Ostatnio, nawet ku swojemu zaskoczeniu, zafascynowany wędkarstwem spinningowym.
odpowiedzi

Zostaw komentarz